.

.

Strange-Pop-Urban Legends

Strange Pop - Urban Legends (CD)

Czas wysyłki: 24h
13,83 $
Ilość:




Strange Pop przypomina o sobie nową, trzecią już płytą.

Po bardzo udanym przyjęciu pierwszych dwóch albumów: "Ten Years Gone" (2022) i "1979-1982"(2023) zespół

powraca z maksymalnie świeżym materiałem, który z jednej strony przypomina stylistycznie to, do czego słuchacze przyzwyczaili się do tej pory, z drugiej strony eksploruje zupełnie nowe rejony. W kontekście gatunkowym jest wręcz rewolucyjnie. Nikt bowiem wcześniej, w tak naturalny sposób, nie łączył art rocka z czarną muzyką.

W warstwie tekstowej album spaja dość otwarta, płynna i bardzo ogólna koncepcja. Liryki stanowią wiadomość podmiotu lirycznego do samego siebie sprzed lat. Nie są to jednak bezczelne wskazówki dotyczące tego, jak żyć. Przesłanie wędruje bardziej w kierunku dialogu z naszą młodszą wersją, próbą zrozumienia motywów i zachowań z przeszłości.

A dlaczego miasto stanowi w warstwie koncepcyjnej rodzaj wspólnego mianownika?

Dlaczego "Urban Legends"?

Oddajmy głos liderowi Strange Pop:

Od dawna fascynuje mnie przede wszystkim natura i z typowym miastem mam coraz mniej

wspólnego, od ponad dwóch dekad funkcjonując na jego obrzeżach. Jednak był taki okres w

moim życiu, kiedy metropolia wciągała mnie i pozwalała nie czuć się samotnie. "Urban

Legends" to nie tylko list do samego siebie z przeszłości, ale również hołd dla czasów, kiedy

wiodłem dynamiczny tryb życia wśród neonów, hałasu, energii i ulicznego zgiełku. Bywało, że

wracałem nocnym autobusem do domu, a potem do świtu komponowałem muzykę i pisałem

wiersze. To były niezwykle inspirujące lata. Warstwa liryczna, wraz ze swoim ogólnym

przesłaniem, odwołuje się do tamtych czasów, a zatem także do mojej wrażliwości z tamtych

czasów. Stąd właśnie taki tytuł płyty. Skoro tak to dlaczego "Urban Legends", a nie np.

"Urban Memories"? Nawet jeśli wydaje nam się, że mamy doskonałą pamięć, wiele z rzeczy,

które zachowujemy w głowie zniekształca się z upływem lat i staje się czymś na kształt

legendy. A, że wspomnienia z wyżej wspomnianego okresu wiążą się dla mnie z tkanką

miejską, postanowiłem nazwać trzeci album Strange Pop właśnie "Urban Legends".

Michał Dziadosz

Pod względem realizacyjnym Strange Pop mocno trzyma się obranego kursu. Formuła

muzyki w pełni naturalnej, przy minimalnym użyciu współcześnie dostępnych środków nadal

jest żywa. Aranżacje zamykają się zwykle w szesnastu ścieżkach, a brzmienia pozostają w

pełni analogowe. Tym razem jednak koncepcja poszła jeszcze dalej. Płyta "Urban Legends"

nie została poddana masteringowi. Takie założenie przyświecało materiałowi od początku.

Dlatego też miksy trwały wiele miesięcy i były testowane na skrajnie różnych sprzętach.

Dlatego też dźwięki zawarte na "Urban Legends" są tak organiczne, bliskie i żywe. Czasem

zdają się aż wychodzić z głośników.

W warstwie muzycznej Strange Pop pozostaje sobą, choć zdecydowanie zmienia kąt na

kompasie. Od samego początku projekt należał do tych poszukających, nawet jeżeli zaczynał

od dobrze sprawdzonej formuły rocka progresywnego z lat siedemdziesiątych.

Tym razem to nadal art rock, ale ze szczerym otwarciem na muzykę miejską. Szczególnie na

soul. Mroczny soul dla mrocznych dusz...

Inspiracje: Daft Punk, David Sylvian, David Bowie, Paul Weller, Sade, Robert Glasper, Frank

Sinatra

Tracklista:

1. All My Nights 6:11

2. Disco 5:12

3. The Child 4:18

4. Wave/Night 4:51

5. Nocturnal Lifestyle 12:43

6. Step Out Of The City 2:25

7. Splendid Solitude 4:24

Nazwa zespołu Strange Pop

Nazwa albumu: Urban Legends

Wydawnictwo Lynx Music

Gatunek Rock

Podgatunek Prog Rock

Format nośnika CD

Rok albumu 2024

Rok wydania 2024

Format okładki: Digipack

Pochodzenie zespołu Polska

Kraj wydania Polska

Numer katalogowy: LM240CDDG

Format filtry: CD

Kod ean13: 5904653776327

No customer reviews for the moment.

Też może Ci się spodobać